OBSERWATOR: Zmarnowany okres przygotowawczy
Czop  |  15 Lutego 2016  g. 9:09  |  Aktualizacja: 18 Lutego 2016  g. 23:24
Bagatelizowanie wyników sparingów to zwykła ściema i bzdura, mająca pokryć brak osiągnięcia celu szkoleniowego, o czym świadczy podłe widowisko pokazane przez Jagiellonię w Warszawie.

Oczywiście że te pierwsze mecze, rozgrywane na początku okresu przygotowawczego, mają mniejszą wagę, ale te organizowane pod koniec zgrupowania powinny już dawać jakieś pojęcie na temat osiągniętego potencjału drużyny i na temat rezultatów przeprowadzonego cyklu przygotowań.

W przypadku Jagiellonii, informacje o stanie zespołu, uzyskane na podstawie przebiegu i wyników zimowych sparingów, okazały się bardziej niż żałosne. Ostatni okres przygotowawczy Jagiellonii uważam więc za całkowicie zmarnowany, tak samo zresztą jak i ruchy transferowe, które nie przyniosły niczego dobrego.

Biorąc to wszystko pod uwagę, nie miałem najmniejszych nawet wątpliwości, że Jaga dostanie ostro w dupę od Legii. I do tego właśnie doszło. Liczyłem co prawda na jakieś 0:2, ale i 0:4 mnie nie zaskoczyło, nawet ani trochę się nie zdenerwowałem. Zero obrony, zero ataku. Zero progresu w porównaniu z jesienią. W Walentynki żadna formacja Jagiellonii nie wyglądała lepiej, niż w poprzedniej rundzie. Z wyjątkiem obrony. Tu wyróżniłbym dwóch Jagiellończyków, którzy nie dali sobie napluć w kaszę: Michał Pazdan i Igor Lewczuk. Nie puścili żadnego gola. Tyle, że w niedzielę grali niestety w barwach Legii. A piłkarze Jagi nie dorastali im nawet do pięt.

Dzięki swojej dziadowskiej grze, Jagiellonii udało się uciec z pierwszej ósemki w tabeli, prawdopodobnie już na stałe, dzięki czemu nie grozi jej gra w pucharach czy miejsce na podium. W zamian za to, zespół będzie się mógł wykazać w ambitnej walce o utrzymanie w ekstraklasie, i jeśli mu się to uda, pojawi się okazja do odtrąbienia sukcesu. Ale przy takiej grze jest bardziej prawdopodobne, że niebawem będziemy dumnymi kibicami klubu z pierwszej ligi.

Przy stracie inauguracyjnego gola Madera nie zablokował piłki bo się poślizgnął, ale wcześniej weszła ona w posiadanie Legii po głupim i bezmyślnym kopnięciu Gutieriego Tomelina, i to od tego zaczęła się zabójcza akcja Wojskowych. Przy drugim golu cała defensywa Jagi była źle ustawiona i trudno znaleźć jednego winnego. Przy trzecim golu asystą dla Legii popisał się Frankowski, a czwarty gol zaskoczył nie tylko Drągowskiego, ale przedtem Maderę, który znów nie zdążył przeciąć strzału. W przekroju całego meczu, występ Madery określiłbym jako skandaliczny. Podobnie, jak „dokonania” głównie Frankowskiego i Cernycha: zmarnowane dobre okazje i fatalne zagrania.

Za mecz z Legią przyznaję więc punkty ujemne jak niżej:

P. Frankowski              -4
S. Madera                   -4
F. Cernych                  -3
G. Tomelin                  -2
K. Mackiewicz              -1

Sumarycznie, moja czarna tabela po ostatnich czterech porażkach i jednym remisie prezentuje się następująco:                                                         
P. Frankowski:            -11
F. Cernych                   -9
I. Tarasovs:                 -7
S. Madera                    -5
K. Mackiewicz              -4
J. Góralski                   -3
M. Wasiluk                  -3
M. Baran:                    -2
R. Grzyb                      -2
G. Tomelin                   -2
K. Vassiljev                 -2
T. Romanczuk             -1
K. Świderski:               -1

Punktacja (dotyczy tylko porażek i remisów).
Wiele zmarnowanych okazji:    -2
Parę zmarnowanych okazji:      -1
Każda zmarnowana setka:       -1
Błąd przy utracie bramki:         -1

Czop

Do „Andrzeja Kondrackiego”.

Moja tabela jest asymetryczna z samego założenia, o czym pisałem na początku i więcej nie będę tego powtarzał. Nie zajmuję się oceną poszczególnych zawodników w poszczególnych spotkaniach. Takie zestawienia prowadzą inni i nie zamierzam tego dublować, bo tam suma przewinień niwelowana jest najczęściej sumą zasług, i winnych nie ma.
Z mojej natomiast strony - postanowiłem pokazywać, kto w meczach przegranych i zremisowanych najbardziej dał dupy. W mecze wygrane się nie wtrącam. W ten sposób mamy jasny obraz, dzięki komu Jaga przesrała kolejne spotkanie. I dzięki komu dołuje w tabeli. Takie czarno na białym, if ju noł łot aj min. A raczej czarno na czarnym.

 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Górnik Zabrze
7
18
14-8
2
Legia Warszawa
8
16
16-7
3
Lech Poznań
7
16
12-6
4
Wisła Kraków
8
14
15-11
5
Piast Gliwice
8
13
15-13
6
Pogoń Szczecin
7
12
10-5
7
Korona Kielce
7
12
9-6
8
Zagłębie Lubin
7
12
8-6
9
Jagiellonia Białystok
7
12
11-10
10
GKS Katowice
7
9
13-11
11
Widzew Łódź
8
8
11-11
12
Cracovia
8
8
7-11
13
Wisła Płock
7
8
7-12
14
Radomiak Radom
8
8
6-15
15
Śląsk Wrocław
8
6
10-13
16
Motor Lublin
8
5
9-15
17
Wieczysta Kraków
7
4
9-15
18
Raków Częstochowa
7
3
8-15
 
OSTATNI
20.09.2026, 17:30
 
 

1:3

 
NASTĘPNY
10.10.2026, 20:15
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
3
Nik Prelec
2
Ousmane Sow
1
Guilherme Manuel Serano Montoia
1
Youssuf Sylla
1
Jesus Imaz Balleste
1
Sergio Lozano Lluch
1
Kajetan Szmyt
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2026 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.