Jagiellonia Białystok w dzisiejszym spotkaniu Orange Ekstraklasy przegrała z wicemistrzem kraju GKS Bełchatów 0:2. Wynik został ustalony już w I połowie, kiedy to strzałami głową naszego bramkarza pokonali Popek (15') i Costly (40').
Białostocki beniaminek nie sprostał trudnemu rywalowi i uległ w spotkaniu wyjazdowym drużynie znacznie silniejszej. Już od pierwszych minut goście zaczęli dominować na boisku nie pozwalając żółto-czerwonym na dłuższą wymianę podań. Zmuszani do błędów białostoczanie szybko tracili piłkę, a rywale (co tu kryć - zdecydowanie lepsi) dokładnie rozgrywali piłkę stwarzając bardzo groźne sytuacje pod bramką Banaszyńskiego.
Już w 2 minucie Nowak minimalnie przestrzelił ponad bramką naszego bramkarza. Kilka minut później Garguła dwukrotnie strzelał z rzutu wolnego i niewiele brakowało, by pokonać żółto-czerwonego golkipera.
Jagiellonia dopiero w 14 minucie poważnie zagroziła bramkce gości. Aleksander Kwiek potężnie huknął na bramkę Sapeli z ok. 25 metrów, jednak ta przeleciała obok słupka.
15 minuta i pierwszy gol dla Bełchatowa. Dogranie w ple karne Garguły wykorzystał Popek i ładnym strzałem głową pokonał Jacka Banaszyńskiego.
Po straconej bramkce przez Jagę obraz gry nie uległzmianie. W dalszym ciągu groźniej atakowali gospodarze, Jaga zaś ograniczała się do sporadycznych wyjść.
W 41' Costly po dosrodkowaniu piłki przez Kowalczyka podwyższył rezulat na 2:0.
W drugiej połowie na boisku w barwach Jagi pojawili się: Vuk oraz Marczak, mimo to obraz gry w dalszym ciągu pozostał bez zmian. W dalszym ciągu to Bełchatów był drużyną lepszą, jednak nie potrafił tego udokumentować kolejnym bramkami. Tempo spotkania zdecydowanie siadło. GKS zaliczył dobry występ i zdobył 3 punkty, Jagiellonia przegrała, ale być może zdobyła kolejne nowe doświadczenia, które pomogą jej w walce o utrzymanie się w OE.
Mnie tylko zastanawia postawa trenera Płatka - aby wygrywać trzeba strzelać gole - a żółto-czerwoni z jednym napastnikiem... ech szkoda słów.
PGE GKS Bełchatów: Sapela - Kowalczyk, Pietrasiak, Cecot, Stolarczyk - Wróbel (82' Tosik), Jarzębowski, Garguła (71' Cetnarski), Popek - Costly, Nowak (84' Rachwał) .
Jagiellonia Białystok: Banaszyński - Latka, Nawotczyński, Rodnei, Wasiluk - Dzienis (67' Gevorgyan), Markiewicz, Everton (46' Marczak), Kwiek, Jarecki - Sobociński (46' Sotirović).
Żółte kartk: Costly oraz Banaszyński
Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa)
Widzów: 3000
>>> Zapis relacji live <<<