Orzech | 30 Października 2026 g. 18:53 | Aktualizacja: 30 Października 2026 g. 19:29
W ramach 13 kolejki Ekstraklasy Jagiellonia Białystok wprost znad morza wybierze się do Krakowa, gdzie zmierzy się z totalnym beniaminkiem tj. Wieczystą Kraków. O 14:45 ostatniego dnia miesiąca zapraszam więc wszystkich, aby kibicować Naszej Jagiellonii!
Właśnie, czy o 16 mówimy dzień dobry czy dobry wieczór? Spotkanie rozpoczyna się jeszcze za dnia (14:45), ale jego planowe zakończenie będzie już "kiedy będzie ciemno" - dziękuję RRRrrr! :). Zatem czy godzina 16:45 to czas kiedy mowimy dobry wieczór? Pytanie z gatunku, co było pierwsze "kura czy jajko".
Pomimo takiego lużnego wstępu skupmy się na piłce nożnej. Jagiellonia przystępuje do tego spotkania po świeżo rekordowym wyjazdowym zwycięstwie 6-0! W Gdańsku oglądaliśmy naszą najlepszą wersję zsezonu Mistrzowskiego. Dlaczego? Bo widzieliśmy głód bramek, to ciągłe parcie do przodu! 3-0 ? Mało! spuścliliśmy z tonu dopiero jak zaliczyliśmy 6 trafienie. Hat-trickiem popisał się Ousmane Sow. Ktoś z czytelników pomyśli, "że się podniecam". Oczywiście, że tak! Po ponad miesięcznym blamażu w grze i w wynikach mogę w końcu wykrzyczeć, że "to dla mnie się podoba"! Oby ten entuzjam nie skończył się z końcowym gwizdkiem w sobotę - ostatniego dnia miesiąca.
Kontuzje? Norbert Wojtuszek, Youssuf Sylla i niestety Dusan Stojinovic zmagają się z urazami. Tak jak nauczyciliśmy się grać bez Norberta, tak jak atak bez Sylli wygląda ok (eeee, tak a przynajmniej ostatnie dwa mecze), tak szkoda mi po prostu Dusana, który dopiero wrócił po urazie, a już znów musi pauzować. To jest naprawdę pewny punkt obrony. Nie wiem co się dzieje z Bartkiem Wdowikiem, bo nie wstaje ostatnio z ławki, ale nie podejrzewam urazu. Może po prostu przegrywa rywalizację...
Przerwaliśmy passę porażek (zatrzymaliśmy się na 4 w lidze) i po zwycięstwie skromnym, ale zasłużonym 1-0 z Wisłą Płock, zaczynamy pogoń (za nią też!) w górę tabeli. Puchar Polski to jedno, ale miejsce w lidze nie może być tak skromne, a jest to pozycja numer 10. Wieczysta z kolei to jes strefa spadkowa. 8 punktów w 12 meczach, w tym również 8 porażek nie jest powodem do dumy. W przypadku totalnego nowicjusza w naszej lidze, to i tak spory wyczyn (moim zdaniem). Ostatnie 3 spotkania Wieczystej Kraków to 3 porażki. I oby ta seria się utrzymała. Osobiscie, uważam, że takie "twory", w tym przypadku miliardera Wojciecha Kwietnia - króla aptek, negatywnie wpływają na polską piłkę. Mówcie, co chcecie, to nie jest zdrowo budowany klub, a jedynie zabawka "możnego".
Niekwestionowaną gwiazdą, choć jeszcze nie do końca świecącą jest Efthymios Koulouris. Grek wrócił do Ekstraklasy po rozwój sportowy (no a jak, przecież nie dla pieniędzy!). Póki co radzi sobie słabo. W lidze ma jedną asystę z Rakowem Częstochowa oraz jedną bramkę w Pucharze Polski zdobytą z Avią Świdnik. Oba "konkrety" nie zdały się na nic, ponieważ oba spotkania zostały przez Wieczystą przegrane - kolejno 1-2 i 1-3.
Ostatnie spotkanie to porażka we Wrocławiu 2-0 z beniamikiem - Śląskiem. Jak mówię Śląsk myślę PST (Piotr dwóch nazwisk), wrocławskie ZOO - kapibary i mecz z Odrą Opole w Pucharze Polski (a to było wczoraj), gdzie została pokazana sektórówka "Jeb.ć Śląska" :). Nie chcę tu wchodzić w buty Miodka (tak tego profesora), ale na pierwszy rzut oka coś tu "nie bangla" i śląska to może być kiełbasa, w której cieniu się znajdujemy.
Na koniec chcę się wytłumaczyć skąd tyle "ucieczek" od statystyk - gole, asysty, xG i inne, ale ciągle mam w głowie te nasze 6-0 w Gdański. Uważam, że o wyniku zadecyduje dyspozycja dnia (głównie nasza!) i jeśli zagramy choć w 60% procentach środowego występu, spokojnie zgarniemy 3 punkty. Pieniądze nie grają - oby odświeżyć to powiedzenie, jutro w Krakowie, ostatniego dnia października. I tego Wam oraz sobie życzę!
Orzech