Na inaugurację wypadło nam spotkanie przy Słonecznej 1, gdzie Jagiellonia Białystok zmierzy się z Koroną Kielce. Pierwszy gwizdek tego spotkania zabrzmi w sobotę 25 lipca 2026 r. o godzinie 14.45.
Kielecki klub gra pod tą nazwą – po połączeniu dwóch klubów: Iskry Kielce i SHL Kielce – od 1973 roku, ale poprzednicy, do których klub się odwołuje, grali już w latach trzydziestych. Wtedy to przy miejscowych Zakładach Zbrojeniowych powstał zakładowy klub sportowy „Granat” Kielce. Współcześnie, po dłuższym życiu na garnuszku kieleckich podatników, 99% udziałów objął w marcu 2025 roku lokalny biznesmen Łukasz Maciejczyk, którego firma zajmuje się produkcją gilz i filtrów do papierosów.
Nowy właściciel przyglądał się i dopiero po dłuższym czasie dokonał zmian w klubie. Przede wszystkim wymienił dyrektora sportowego. 1 czerwca 2026 roku nowym-starym został były piłkarz „złocisto-krwistych” Paweł Golański. Klub przeprowadził w tym okienku kilka ciekawych i spektakularnych transferów. Do zespołu trenera Jacka Zielińskiego dość szybko dołączyli m.in. Patrik Hellebrand z Górnika Zabrze, utalentowany Kamil Jakubczyk z Arki Gdynia czy Ariel Mosór z Rakowa Częstochowa. Kadrę uzupełnili piłkarze wracający z wypożyczeń i młodzież.
W ubiegłym, dość nietypowym sezonie przez większość rozgrywek kielczanie byli zamieszani w walkę o utrzymanie. Jaki będzie ten sezon Korony? Pożyjemy, zobaczymy. Transfery wyglądają dobrze, na przemyślane i zrobione w odpowiednim czasie.
W poprzednim sezonie jesienią Jagiellonia wygrała na Chorten Arenie 3:1, wiosną na kieleckiej Exbud Arenie padł remis 1:1.
Jagiellonia. Duże, głębokie zmiany zachodzące w klubie, także, a może przede wszystkim w pionie sportowym, związane z odejściem jednego z „ojców mistrzostwa”, dyrektora sportowego Łukasza Masłowskiego, spowodowały, że proces wymiany kadry zaczął się ze sporym opóźnieniem i cały czas trwa.
Od 1 lipca 2026 r. obowiązki dyrektora sportowego objął Radosław Kucharski. Do tej pory skład drużyny Adriana Siemieńca, po odejściu Afimico Pululu, Alexa Pozo, Andy'ego Pelmarda, Bartłomieja Wdowika, Matiasa Nahuela Leivy, Miłosza Piekutowskiego, Sameda Bazdara i sprzedaży utalentowanego Bartka Mazurka, uzupełnili młody bramkarz Michał Perchel, napastnik Niko Prelec oraz Rodrigo Conceição. We wtorek Jagiellonia ogłosiła, że jej nowym piłkarzem jest skrzydłowy Jeremy Agbonifo, wypożyczony z francuskiego RC Lens. A to jeszcze ponoć nie koniec – w drodze są następni. Wzmocnienia być muszą. W poniedziałek Jagiellonia w losowaniu III rundy eliminacji Ligi Europy trafiła na zawodnika europejskiej wagi ciężkiej – Glasgow Rangers. Ale o tym innym razem.
Jak wiadomo, nie grają same nazwiska – gra drużyna. Nasza jest po obozie w Austrii, gdzie w miejscowości Hopfgarten trenowała i rozegrała cztery mecze towarzyskie, z których wygrała trzy i jeden zremisowała. Wyniki Żółto-Czerwonych mogą napawać optymizmem, ale prawdziwym testem będzie mecz o stawkę, o punkty.
Odpowiedź na pytanie, jaki czeka nas sezon, pokaże czas. Troszkę mądrzejsi będziemy w sobotę około godz. 17.
Na pewno w sobotę czeka nas ciężkie spotkanie. Korona po latach gry o utrzymanie i patrzenia na dół tabeli ma ambicję zajść znacznie wyżej niż w ostatnich sezonach. Nie po to właściciel wyłożył pieniądze, dyrektor zrobił ciekawe transfery, a trener Jacek Zieliński nieraz udowodnił, że jest dobrym fachowcem. Oczekiwania kieleckich kibiców też są duże.
Obie drużyny są w głębokiej przebudowie i mecz o stawkę pokaże, w jakim są obecnie miejscu.
Dlatego warto wybrać się w sobotę na Chorten Arenę i wesprzeć dopingiem drużynę w walce o dobry start i ligowe punkty.
Chcemy w tej drużynie zobaczyć przede wszystkim Jagielloński charakter – walkę do ostatniego gwizdka meczu.
Także Jagiellonio, klubie mój, pokaż dziś charakter swój – wiara, siła, wola walki w nas…
Panowie, powodzenia!!! Jesteśmy z Wami!!!
Maciek
1:0
-:-