Moje trzy pierwsze skojarzenia z klubem Pafos FC to Liga Mistrzów (w zeszłym roku w niej grali), Afimico Pululu, który był niedawno łączony z cypryjskim klubem oraz ...Wojciech Kowalczyk. I to pomimo, że wesoły "Kowal" nigdy nie grał w tym klubie, a w lidze cypryjskiej reprezentował barwy jedyie Anorthosisu Famagusta oraz APOEL-u Nikozja. I takie Pafos FC Jagiellonia pokonała 1-0.
Może to tylko sparing, ale zwycięstwo z dość renomowanym rywalem po momentami naprawdę ładnej grze (tak w sparingu da się!) buduje pewność siebie. Co prawda początek spotkania należał do Pafos FC, ale na posterunku był Sławomi Abramowicz. Po niezłym początku naszych rywali potem zaczął się trochę brzydszy fragment z dużą ilością fauli oraz brakiem płynności w grze. Jagiellonia Białystok przetrwała gorszy moment, a potem podkręciła tempo. Najpierw Jesus Imaz trafił w słupek, a następnie w poprzeczkę, po rzucie rożnym, uderzył Bernardo Vital. Na boisku już w pierwszej połowie mogliśmy zobaczyć nasze dwa nowe transfery. Na boisku w 34 minucie pojawili się Rodrigo Conceicao oraz Nik Prelec. I już po chwili dostaliśmy pierwszy konret od naszego nowego napastnika. Po ładnym odegraniu z jego strony, Dawid Drachal nie dał szans bramkarzowi Pafos FC. Na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem
Druga połowa mogliśmy rozpocząć od podwyższenia prowadzenia. Nik Prelec pomimo suprocentowej sytuacji nie zdołał zamienić podania na bramkę. Po 60 minucie, gdy w Trener Adrian sięgnął po większą ilość rezerwowych Cypryjczycy przejęli inicjatywę na około kwadrans. Jednak nie udało im się pokonać Michała Perchela, który pojawił się w drugiej połowie. 10 minut przed końcem spotkania w dogodnej sytuacji znalazł się Sergio Lozano, a z rzutu wolnego w poprzeczkę trafił Guilherme Montoia. Wynik jednak nie uległ zmianie, a sfrustrowani Cypryjczycy wdali się w przepychanki z naszymi zawodnikami. Najbardziej aktywni Dimitris Rallis oraz Dawid Luiz zostali ukarani zółtymi kartkami.
Na pewno po tym spotkaniu można być optymistą. Interesująco zaprezentowali się debiutujący zawodnicy. Fajnie, że wśród nich jest napastnik, który swoją grą przypomina Afimico Pululu (zachowując pewne proporcje). Na plus na pewno Dawid Drachal, może wróci do dyspozycji, którą prezentował tuż po transferze do nas. Kolejnym rywalem jest Sparta Praga, a więc poprzeczka wędruje jeszcze wyżej.
Jagiellonia Białystok – Pafos 1:0 (1:0)
1:0 – Dawid Drachal 39′
Jagiellonia Białystok: 50. Sławomir Abramowicz (61′ Michał Perchel) – 15. Norbert Wojtuszek (79′ 62. Szymon Pankiewicz), 5. Bernardo Vital (46′ 44. Apóstolos Konstantopoulos), 4. Yuki Kobayashi (79′ 23. Guilherme Montoia), 23. Guilherme Montoia (61′ 2. Cezary Polak) – 72. Kamil Jóźwiak (34′ 92. Rodrigo Conceicao; 61′ 80. Zachary Zalewski), 6. Taras Romanczuk (61′ 85. Eryk Kozłowski), 8. Dawid Drachal (61′ 21. Sergio Lozano), 11. Jesus Imaz (61′ 9. Dimítris Rallis), 7. Kajetan Szmyt (61′ 72. Kamil Jóźwiak) – 17. Youssuf Sylla (34′ 95. Nik Prelec; 61, 17. Youssuf Sylla)
Pafos FC (skład wyjściowy): 98. Michális Papastylianoú – 7. Bruno Felipe, 5. David Goldar, 4. David Luiz, 14. Nikólas Ioánnou – 77. João Correia, 50. Alexandre Brito, 6. Guga Rodrigues, 20. Biel Teixeira, 11. Jajá – 18. Lelê
Żółte kartki: Rallis – Lelê, David Luiz
Sędzia: Onur Yayar