I tak właśnie zrobili „Żółto-Czerwoni”! Ich dorobek w czterech meczach z rzędu u siebie to… cztery punkty! Nie była to upragniona zdobycz, tym bardziej, że rywale, którzy pokonali „Dumę Podlasia” przy Słonecznej to Piast Gliwice oraz Wisła Płock. Drużyny, z którymi trzeba u siebie zwyciężać w drodze po mistrzowski tytuł. A do niego znacznie bliżej jest Lechowi Poznań, z którym Białostoczanie podzielili się po jednym punkcie w ostatnią sobotę.
To jednak przeszłość. Skupmy się na przyszłości, tzn na meczu, który zostanie rozegrany w piątek, 10 kwietnia 2026 roku o godzinie 20:30 w Kielcach, gdzie „Złocisto-Krwista” Korona podejmie naszą „Żółto-Czerwoną” Jagiellonię. Drużyna z województwa świętokrzyskiego zajmuje 10. miejsce w tabeli Ekstraklasy, a na jej dorobek 36 punktów składa się 10 zwycięstw, 6 remisów oraz 11 porażek. Bilans bramkowy zespołu z Kielc to 35-33.
Nawet w naszej niesamowitej lidze trudno znaleźć drużynę bardziej grającą w kratkę od Korony. Trzeba przyznać, że spotkania Kielczan w 2026 roku to prawdziwa sinusoida:
- poniedziałkowa porażka 2:4 w Gdańsku
- zwycięstwo u siebie 3:0 z Arką
- porażka 2:1 w Szczecinie
- wygrana u siebie z Bruk-Betem 2:1
- porażka 2:0 w Lublinie
- porażka 1:2 u siebie z Lechem
- wygrana 2:0 w Radomiu
- porażka 1:2 u siebie z Zagłębiem
- wygrana 1:2 w Warszawie.
W piątkowym meczu na pewno nie zagra ukarany czerwoną kartką w Gdańsku cypryjski podstawowy stoper Sotiriou. Między słupkami zespołu gospodarzy powinniśmy zobaczyć dobrze nam znanego Xaviera Dziekońskiego. Warto zwrócić szczególną uwagę na Mariusza Stępińskiego i Dawida Błanika, którzy mają sporą jakość ofensywną.
Co czeka nas w Kielcach? Od powrotu Korony do Ekstraklasy, czyli sezonu 2022/23 nie wygraliśmy na ich terenie. Czas to zmienić!
W meczu w Białymstoku, który odbył się 5 października, Jagiellonia pokonała Koronę 3:1. Dwie bramki sprzed linii pola karnego zdobył wtedy Sergio Lozano, a jego precyzyjnych strzałów z dystansu zaczyna ostatnio bardzo brakować. Może to jest dobry moment na powrót hiszpańskiego pomocnika do gry po kontuzji?
Początek tego spotkania zaplanowany jest na 20:30. Właśnie wtedy usłyszymy pierwszy gwizdek sędziego Pawła Malca z Łodzi. Sędzią VAR będzie Tomasz Musiał.
Do boju Jagiellonio!
0:0
-:-