Redakcja | 20 Marca 2026 g. 8:26
W ostatnich dwóch meczach Żółto-Czerwoni pokazali dwa oblicza. Miało być pięknie, Jagiellonia miała iść w górę, a stanęła w miejscu. Po porażce w Gdańsku z Lechią przyszła kolejna, domowa z Piastem Gliwice, która pokazała, że ta na Wybrzeżu nie była przypadkiem. Niepokojące jest to, że wszyscy wiedzą, jak gramy, a my jako drużyna nic nie zmieniamy.
Ile piłek straciliśmy przez granie przy wysokim pressingu rywala od własnej bramki w meczu z Piastem? Dużo, zdecydowanie za dużo. Zmiany personalne na pozycjach – czy jak kto woli eksperymentowanie składem – kompletnie zawiodły w tym spotkaniu. Ta porażka najbardziej obciąża konto trenera Adriana Siemieńca.
Zaległe wtorkowe spotkanie z GKS Katowice było już całkiem inne. Odmieniona Jagiellonia, czy raczej wracająca na dobre tory – drużyna walcząca z pełną determinacją, z dobrą asekuracją w formacjach defensywnych, odbierająca piłkę rywalowi. Szkoda tylko tej honorowej bramki dla rywala na 2:1, bo wrócilibyśmy na fotel lidera, ale i tak jest nieźle. Humor poprawił się zdecydowanie. To był oddech, którego bardzo potrzebowaliśmy po zadyszce.
W sobotę 21 marca 2026 r. o 20.15 zmierzymy się przy Słonecznej 1 z Wisłą Płock. To będzie mecz 26. kolejki.
Klub naszych rywali powstał w 1947 roku. Początkowo nazywał się KS Elektryczność Płock, potem ZS Ogniwo Płock, ZS Sparta Płock. W rocznicę 10-lecia powstania klubu, decyzją Powiatowej Rady Narodowej w Płocku, klub uzyskał osobowość prawną i został zarejestrowany pod nazwą Płocki Klub Sportowy Wisła. Od 1963 roku nad Wisłą patronat objęły Mazowieckie Zakłady Rafineryjne i Petrochemiczne w Płocku, czyli dzisiejszy Orlen. Pełna nazwa klubu brzmiała wtedy Zakładowy Klub Sportowy Wisła Płock. Sponsor jeszcze dwa razy wpływał na nazwę klubu. W 1992 roku z jego woli drużyna występowała pod nazwą Petrochemia Płock, a potem przez jakiś czas pod nazwą Petra Płock. W 2002 roku wrócono do nazwy Wisła Płock.
Obecnie sprawy organizacyjne wyglądają w Wiśle tak, że właścicielem klubu jest miasto Płock, a sponsorem strategicznym jest koncern Orlen. Klub jest zdobywcą Pucharu Polski, Superpucharu Polski, zajmował 4. i 5. miejsce w rozgrywkach Ekstraklasy. Wisła często spadała i wracała do Ekstraklasy. Ostatnio spadła w sezonie 2022/2023, by w poprzednim sezonie w barażach awansować ponownie do Ekstraklasy.
Beniaminek pod wodzą Mariusza Misiury zafundował swoim kibicom prawdziwy rollercoaster emocji. Wisła spędziła przerwę zimową na fotelu lidera, by wiosną przegrać pięć spotkań z rzędu. W ostatnim meczu z Cracovią płocczanie odnieśli wyjazdowe zwycięstwo 1:2. W jesiennym starciu na stadionie im. Kazimierza Górskiego Jagiellonia zwyciężyła 0:1 po rzucie karnym wykonanym przez Afimico Pululu.
Czego się spodziewać w sobotę? Na pewno trudnego spotkania z rywalem, który przełamał się i złapał drugi oddech. Na pewno będzie on chciał z Białegostoku wywieźć punkty – płocczanie nie odpuszczą. Kluczowe pytanie brzmi: jaką Jagiellonię zobaczymy – z poprzedniej soboty czy z wtorku?
Miejmy nadzieję, że te porażki pozostaną już tylko materiałem do analiz sztabu z adnotacją: „tak nie gramy”. Zwycięstwo z GKS na pewno wzmocniło morale i podbudowało drużynę. Trzeba przyznać, że Adrian Siemieniec zareagował dobrze na dwie porażki, wyciągnął z nich wnioski, a na boisko we wtorek wyszła właściwa Jagiellonia, a nie eksperymentalna. I trzeba wierzyć, że w sobotni wieczór będzie podobnie, że zobaczymy drużynę zdeterminowaną i walczącą do ostatniego gwizdka kończącego spotkanie.
Po tym meczu czeka przerwa reprezentacyjna i dobrze by było, aby dorobek punktowy zdecydowanie powiększyć. Przy tak spłaszczonej tabeli w tym sezonie każdy punkt jest niezwykle ważny.
Także panowie – i Wy na boisku, i my na trybunach potrzebujemy zwycięstwa i tych trzech punktów. Wiara, siła, wola walki w nas – na zwycięstwo przyszedł czas!!! Powodzenia!!!