Absolutnie żaden inny klub z „ekstraklapy” nie może pochwalić się tak dużym gronem kibicujących mu polityków jak gdańska Lechia. Wszyscy oczywiście wiedzą, iż do tego grona zalicza się obecny Prezydent RP (którego kibice Lechii lubią), obecny Premier RP (którego kibice tego klubu lubią … zdecydowanie mniej), czy były Prezydent i Laureat Pokojowej Nagrody Nobla (o nastawieniu kibiców z Gdańska względem Jego osoby nic mi nie wiadomo, choć raczej się go domyślam ;-)). Że wspomnę tylko o tych z pierwszego szeregu! Ciekawe czy któryś zasiądzie w niedzielę w „klatce” gości ;-)?
Rozgrywany tego dnia mecz odbędzie się w ramach VII kolejki „ekstraszkapy”, ale w przypadku naszej drużyny będzie to dopiero 5-te spotkanie ligowe, bowiem przełożone zostały wyjazdowe mecze z Motorem i „leee...wiadomo czym”. Ale kto by tam żałował ligowej „rąbanki” kiedy Jagiellonia pisze kolejny chlubny rozdział klubowej historii meldując się drugi rok pod rząd w fazie ligowej Pucharu Konferencji?! Może w Tiranie „koncertu” nie było, ale od czego jest zbliżająca się niedziela :-)?
Wracajmy więc na nasze ligowe poletko, bo jak mawiał Ferdek Kiepski - tu jest Polska! Dopiero potem hasło to „podprowadził” mu jeden z kandydatów na urząd prezydenta w ostatnich wyborach… Najbliższe niedzielne spotkanie będzie już 62-gim jakie Jagiellonia rozegra z gdańską Lechią. Bilans dotychczasowych zmagań nie jest dla nas korzystny. We wszystkich rozgrywkach wygraliśmy bowiem jedynie 19 spotkań, przy 27-u zwycięstwach Lechii i 15-u remisach. W bramkach 91:63 dla „Biało-Zielonych”. W ostatnim sezonie, po bardzo zaciekłej walce udało się „Żółto – Czerwonym” zwyciężyć przy Słonecznej 3:2 po bramkach Silvy, Imaza i Skrzypczaka z rzutu karnego. Gole dla gości strzelili natomiast Wjunnyk i Chłań. Trzeba dodać, iż przed meczem spodziewano się prostego, lekkiego i zdecydowanego zwycięstwa „Jagi”, co zostało zweryfikowane przez boisko gdzie Lechia postawiała nam naprawdę trudne warunki. Jeszcze gorzej poszło nam w rundzie wiosennej, gdzie pomimo wsparcia niemal 2 tysięcy Naszych Kibiców Jagiellonia poległa w Gdańsku z walczącą desperacko o utrzymanie Lechią 0:1 po golu niezawodnego Wjunnyka.
Pokazuje to jak niewygodnym przeciwnikiem dla „Jagi” są Gdańszczanie, którzy potrafili napytać nam biedy nawet w sezonie kiedy walczyli o utrzymanie. Zresztą w obecnym nic w tej kwestii się nie zmieniło. W Gdańsku jak nie płacili tak dalej nie płacą, a dziury finansowe łatane są „papą i trytytkami”, czyli środkami wyżebranymi od miasta, lub tymi otrzymanymi od „Canal+”. Przed bieżącymi rozgrywkami nie wytrzymała wreszcie „Ekstraklasa SA” i wlepiła Lechii 5 ujemnych punktów z których zespół ten wygrzebał się dopiero w ostatniej VI kolejce, kiedy to w derbach Trójmiasta pokonał Arkę Gdynia 1:0 po bramce Dawida Kurminowskiego w końcówce spotkania.
Młodszym czytelnikom przypomnę, iż w sezonie 2009/2010 Jagiellonia grająca pod wodzą Michała Probierza została ukarana przez Związkowy Trybunał Piłkarski odjęciem aż 10-u punktów na starcie rozgrywek, ale wystarczyły nam bodaj cztery kolejki aby wyjść na plus! A Lechia tymczasem „pałuje się” z tym 5-punktowym minusem. Choć myślę, że derbowa victoria może wlać w serca „Lwów Północy” odrobinę optymizmu przed wyjazdem do Białegostoku.
Inną karą nałożoną na gdański klub miał być zakaz transferów. Dziwny to jednak zakaz skoro Lechia sprowadziła sobie z Zagłębia „Łubin” wspomnianego Dawida Kurminowskiego za pół miliona Euro. Ciekawe skądinąd kiedy „Miedziowi” zobaczą kasę za tego piłkarza? Pamiętamy bowiem poprzedni sezon kiedy to na Pomorzu zameldował się przymierzany do Jagiellonii Tomasz Wójtowicz z Ruchu Chorzów i klub ten miesiącami czekał na zapłatę za piłkarza. Doprawdy nie wiem co w głowie mają zawodnicy, którzy wybierają „wesołą ferajnę Prezesa Paolo Ufera”, kosztem innych klubów?!
Z gdańskiego klubu ewakuowało się natomiast 2-ch ciekawych piłkarzy. Maksym Chłań właśnie podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze, zaś obrońca Dominik Piła kopie piłkę w Cracovii. Pomimo tragicznej sytuacji finansowej w Gdańsku jest jednak komu grać. Bramki strzeże utalentowany Szymon Weirauch, zaś w obronie najczęściej biegają Szwed Elias Ollson, Łotysz Alvis Jaunzems, czy Słowak Matus Wojtko. W pomocy należy zwrócić uwagę na obdarzonego potężnym „pierdylnięciem” z dystansu Iwana Żelizko i Rafeta Kapica, który jest liderem II linii Gdańszczan. Najbardziej galowo przedstawia się jednak atak Lechii, gdzie największe zamieszanie sieje nasz były zawodnik Camilo Mena (bramka i 2 asysty). Trzeba na niego zwrócić uwagę bo wiadomo co lubią „Jadze” robić jej byli zawodnicy! Oprócz Kolumbijczyka straszyć nas też będzie wspomniany autor trafień w obu poprzednich spotkaniach z Gdańszczanami Bogdan Viunyk, najskuteczniejszy strzelec „ekstraklapy” w bieżących rozgrywkach Tomas Bobcek (5 goli i asysta) i nowy nabytek Lechii Dawid Kurminowski.
Tyle tylko, że oprócz poważnej siły w ataku prawdziwy „kryminał” gra obrona Gdańszczan, która w obecnych rozgrywkach dopuściła do straty już 17-tu goli! W tej „chlubnej” statystyce absolutnie nikt nie może się z nimi równać! Grzechem było by z takiej „otwartości” gości nie skorzystać. Tak więc do boju ma Jagiellonio! Strzelisz trzy bramy i znów wygramy o Jagiellonio ma!
Fox
2:0