Nadszedł kolejny czwartek, a to oznaczało jedno: Jagiellonia Białystok grała w ramach europejskich rozgrywek. Grała i... Zremisowała. Tym razem w rewanżowym spotkaniu Dinamo City Tirana było 1:1.
W zespole Adriana Siemieńca doszło do jednej zmiany, podyktowanej stanem zdrowia Tarasa Romanczuka. Naszego kapitana zastąpił Leon Flach.Groźnie zaczęli gospodarze, którzy skierowali piłkę już w pierwszej minucie tuż przy słupku bramki Abramowicza. Jagiellonia uspokoiła grę i już chwilę później zagroziła bramce Albańczyków, a dokładniej z rzutu wolnego celnie strzelał Louka Prip.
W 17. minucie idealną piłkę od Alexa Pozo na głowę otrzymał Afimico Pululu, jednak strzał, a później dobitka Afiego były mocne i celne, lecz piłka po nich nie znalazła się w bramce Dinama. W 36. minucie do bramki rywali po długim rajdzie trafił Pululu, jednak podobnie jak w meczu domowym znajdował się na pozycji spalonej. Wynik do przerwy nie uległ zmianie. Więcej sytuacji miała Jagiellonia, ale to po rywalach było widać większą chęć zdobycia zwycięskiej bramki.
Po zmianie stron, w 48. minucie ponownie blisko zdobycia bramki był Pululu. Niedokładność naszego snajpera nie pozwoliła na zmianę rezultatu. Dziesięć minut później fenomenalną, instynktowną interwencją popisał się Sławomir Abramowicz po strzale Bregu. Nastała 68. minuta i seria błędów w obronie Kobayashiego i Vitala poskutkowała w końcu celnym strzałem gospodarzy. Piłkę do bramki Abramowicza skierował Dejvi Bregu. Awans może nie uciekał, ale żal było wygranej i punktów tak bardzo potrzebnych polskiej piłce.
Gra Jagiellonii była z minuty na minutę coraz gorsza, bardziej chaotyczna. Kibice Jagi zaczęli się zastanawiać, czy te przeciekające szyki Żółto-Czerwonych nie wprowadzą nerwowej końcówki... Ale co to, to nie! W 79. minucie, chwilę po wejściu na boisko bramkę po podaniu Pozo zdobył Dimitris Rallis. Na zegarze było 1:1.
W 83. minucie celnym i mocnym strzałem pogroził jeszcze Oskar Pietuszewski.
Przed końcem spotkania miejsce miała jeszcze typowa dla albańskich boisk przepychanka i to by było na tyle z wyjazdu do Tirany. Jaga zremisowała i przywiozła do Białegostoku awans do fazy ligowej Ligi Konferencji Europy.
Dinamo City Tirana 1-1 Jagiellonia Białystok
Dejvi Bregu 68 - Dimítris Rállis 79
Dinamo City: 77. Aldo Teqja - 28. Jorgo Meksi (62, 29. Hekuran Berisha), 31. Ledio Beqja (62, 22. Bruno Dita), 27. Naser Aliji, 47. Lorran - 10. Lorenco Vila (62, 14. Bekim Maliqi), 21. Klevi Qefalija (37, 99. Eridon Qardaku), 17. Karamba Gassama (84, 24. Florenc Ferruku) - 18. Tiago Nani, 23. Bernard Berisha, 11. Dejvi Bregu.
Jagiellonia: 50. Sławomir Abramowicz - 15. Norbert Wojtuszek (63, 80. Oskar Pietuszewski), 13. Bernardo Vital, 4. Yūki Kobayashi, 27. Bartłomiej Wdowik - 7. Alejandro Pozo, 31. Leon Flach, 8. Dawid Drachal (71, 6. Taras Romanczuk), 11. Jesús Imaz, 18. Louka Prip (77, 3. Dušan Stojinović) - 10. Afimico Pululu (77, 9. Dimítris Rállis).
żółte kartki: Bregu, Aliji, Tiago Nani - Drachal, Pietuszewski, Romanczuk, Rállis.
sędziował: Goga Kikaczeiszwili (Gruzja).
widzów: 2644.