W dzisiejszym meczu 3. w tabeli Jagiellonii z 7. Polonią Bytom gospodarze po raz pierwszy stracili punkty na własnym „podwórku”. Piłkarze rozgrzewali się oraz wyszli na boisko przed meczem w koszulkach, na których widniał napis „20. X. MECZ O WSZYSTKO”. Oczywiście chodzi o sesję Rady Miasta.
Mecz tylko się rozpoczął i po brzydkim faulu Remka Sobocińskiego na bramkarzu rywali zawodnik Jagi dostaje żółtą kartkę. W tym samym czasie za dyskusje z sędzią „żółtko” również otrzymał Brehmer. Przez pierwsze minuty Jaga atakowała, lecz jej strzały jeśli już do nich dochodziło, blokowali obrońcy bądź piłkę łapał bramkarz. Jednak już około 15. minuty jakby zeszło powietrze z zawodników i tempo meczu trochę spadło. Jednak tempo na trybunach było równe i na wysokim poziomie jak na kibiców Jagi przystało. W 21. minucie po akcji z lewej strony boiska piłka została dośrodkowana w pole karne i szczupakiem z najbliższej odległości Jacka Banaszyńskiego pokonał Sosna. Jaga dość nieoczekiwanie choć można uznać, że tradycyjnie straciła jako pierwsza bramkę w tym meczu. Kiedy Polonia objęła prowadzenie piłkarzom gości już tak bardzo nie zależało na grze i postanowili odpoczywać na nie koniecznie równej murawie przy Słonecznej. Po stracie bramki Jagiellonia przebudziła się z letargu i ponownie zaczęła konstruować akcje, ta skuteczna odbyła się już w doliczonym czasie pierwszej połowy. Z lewej strony w polu karnym Sobolek zakręcił kilkoma obrońcami Polonii i zdołał dośrodkować wprost na głowę Sobocińskiego, który umieścił piłkę w bramce. Chyba nie muszę opisywać tego co się działo na trybunach po strzeleniu gola „do szatni”.
Po przerwie na boisku już nie zobaczyliśmy Mańka Dzienisa, za którego wszedł Darek Łatka. Druga połowa nie miała także zabójczego tempa, Jaga atakowała, Polonia atakowała, Jaga goniła, Polonia dalej leżała na boisku. W 54. minucie groźny strzał na bramkę Jagi oddał Mężyk i piłka odbiła się od poprzeczki. Już dwie minuty później mało brakowało Wolańskiemu aby trącił piłkę w polu karnym i stanął by sam na sam z pustą bramką. 67. minuta meczu mogła przynieść wiele radości żółto – czerwonym kibicom. Piłkarze Jagi oddawali strzał za strzałem jednak wszystko było blokowane przez obrońców. Po tym biciu głową w mur, piłkarze Polonii wybili piłkę daleko od swojej bramki i przeprowadzili zabójczą kontrę, a dokładnie Podstawek, który z 20 metrów lobuje bramkarza Jagi. Jednak tuż po rozpoczęciu gry, Jagiellonia przeprowadziła akcję, w której Remik Sobociński zostaje przewrócony w polu karnym. Sędzia bez wahania wskazuje na biały punkt na jedenastym metrze od bramki Polonii. Do piłki podchodzi Robert Speichler i ze spokojem strzela 2 gola dla Jagi w tym meczu. W 88. minucie ponownie Robert Speichler miał okazję strzelić gola i zostać bohaterem meczu, jednak po jego strzale z rzutu wolnego piłka zostaje wybita z linii bramkowej.
Mecz kończy się wynikiem 2:2 i tym samym tracimy pierwsze punkty na własnym boisku w tym sezonie.
Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom 2:2
Sobociński 45+3', Speichler (k) 72' - Sosna 23', Podstawek 68'
Jagiellonia: Banaszyński - Jakubowski, Nawotczyński, Kośmicki, Napierała - Dzienis (46' Łatka), Speichler, Trzeciakiewicz (85' Nowak), Sobolewski - Wolański (65' Konon), Sobociński
Polonia: Żmija - Brehmer, Jurczyk (71' Dziółka), Broniewicz, Galeja - Pajączkowski, Trzeciak, Sosna, Kupis - Rozmus (46' Podstawek), Mężyk (90' Jabłoński)
Żółte kartki: Sobociński, Jakubowski, Trzeciakiewicz, Łatka - Brehmer, Broniewicz, Mężyk, Trzeciak
Sędziował: Włodzimierz Milczarek (Łódź)
Galeria zdjęć z meczu (1)
Galeria zdjęć z meczu (2)
Zapis relacji live