ZAPIS VIDEO (~25mb)
Ryszard Tarasiewicz (Jagiellonia Białystok)
Uważam, że dzisiaj nie straciliśmy dwóch punktów, a wywalczyliśmy jeden. Nie róbmy z Jagiellonii Barcelony czy Chelsea. Trzeba łapać punkty na wyjazdach i wygrywać u siebie. Przyszło nam grać dzisiaj na ciężkim i nierównym boisku, które paraliżowało grę zespołów. Oba zespoły stworzyły swoje sytuacje i wynik remisowy jest jak najbardziej zasłużony.
Uważam, że ten zespół, który dzisiaj strzeliłby pierwszy bramkę wygrałby mecz. Jeżeli chodzi o dzisiejszy wynik nie należy patrzeć przez pryzmat tabeli. Jest to dopiero jedenasta kolejka, przed nami dużo meczów, podsumowanie zrobimy po zakończeniu rundy jesiennej. Dzisiaj chłopcy zagrali bardzo ambitnie i z dużym zaangażowaniem.
Jerzy Kowalik (Kmita Zabierzów)
No cóż, ja wiedziałem z kim my gramy. To jest Jagiellonia Białystok. Nawet patrząc na zainteresowanie kibiców to wszystko mówi samo za siebie. Mieliśmy rywala bardzo dobrze rozpracowanego. Wiedzieliśmy, że Jagiellonia jest bardzo wysokim przeciwnikiem. Ja myślałem, że Łomża jest wyższa a w Jagiellonii jest średnia wzrostu powyżej 1 metr 90 cm. Dlatego zakazałem grac górnych piłek. Sytuacji bramkowych kilka było. Ja uważam, podobnie jak trener Tarasiewicz, że wynik jest sprawiedliwy. Kto strzeliłby pierwszy bramkę wygrałby to spotkanie. Uważam, że zagraliśmy nieźle taktycznie, nie pozwoliliśmy na wiele Jagiellonii. Jest to utytułowany zespół. Myślę, że zebrane doświadczenie będzie z każdym meczem procentować i będziemy grać lepiej.