Morf | 1 Lutego 2015 g. 11:14
Już w najbliższą niedziele przyjdzie się zmierzyć Jagiellonii Białystok z kolejnym rywalem. Tym razem będzie to beniaminek z Zabierzowa – Kmita.
Zabierzów jest niewielką miejscowością położoną nieopodal Krakowa. Zorganizowane formy sportu, sięgają dwudziestolecia przedwojennego, a konkretnie roku 1936 kiedy powstał klub sportowy będący filią TS Wisła z Krakowa. Później następowały kilkukrotnie zmiany nazwy tego klubu by w końcu przybrać nazwę Kmita Zabierzów.
Na przestrzeni wielu lat sport w głównej mierze w Zabierzowie opierał się na lekkoatletyce oraz łucznictwie. Dopiero ostatni rok przyniósł bardzo duży awans sportowy dla tego klubu jeśli chodzi o piłkę nożną. Dobry trener w postaci Jerzego Kowalika umiejętnie stworzył zespół, który bez większych problemów awansował do zaplecza ekstraklasy.
Jak do tej pory beniaminek z Zabierzowa prezentuje bardzo dobry futbol i pod względem gry na pewno jest najlepsza drużyną, która awansowała do II ligi.
W chwili obecnej Kmita zajmuje 11 miejsce w tabeli z dorobkiem dwunastu punktów, Trzykrotnie wygrywając i remisując oraz czterokrotnie przegrywając.
Pomimo niezbyt imponującej zdobyczy punktowej Jagiellonia będzie miała trudną przeprawę. Kmita nie należy do "ogórków". Dodatkowo w naszym zespole za nadmiar żółtych kartek nie wystąpi Paweł Sobolewski.
Wierzę jednak, że mecz będzie wygrany i na koncie naszego zespołu zostaną dopisane kolejne trzy punkty.