Jagiellonia od pierwszych minut narzuciła swój rytm. Już w 44. sekundzie Pululu trafił do siatki, ale gol nie został uznany z powodu spalonego. To jednak nie zniechęciło gospodarzy. W 12. minucie świetną akcję przeprowadził Jesus Imaz, który po interwencji bramkarza gości dopadł do odbitej piłki i wyprowadził Jagę na prowadzenie 1:0. Białostoczanie kontrolowali przebieg gry, choć wciąż grzeszyli brakiem konkretów pod bramką Dinama. W 26. minucie Imaz zmarnował doskonałą okazję po podaniu Wdowika, a chwilę później kolejne ataki kończyły się na blokach obrońców. Dopiero w 34. minucie Jaga udokumentowała przewagę. Kapitalna praca Flacha, odbiór i błyskawiczne wyłożenie piłki do Pululu zakończone mocnym strzałem pod poprzeczkę i podwyższeniem wyniku na 2:0. Do przerwy gospodarze mogli prowadzić wyżej, lecz brakowało chłodnej głowy w polu karnym. W doliczonym czasie gry Pululu zamiast uderzyć, próbował jeszcze dogrywać i szansa przepadła.
Po przerwie gospodarze wrócili zmotywowani i szybko zadali trzeci cios. W 50. minucie w zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Norbert Wojtuszek, który płaskim strzałem pokonał bramkarza Dinama 3:0 i wzniecił ogromną radość przy Słonecznej. W 57. minucie w zespole gości doszło do dwóch zmian boisko opuścili Berisha i Beqja, a w ich miejsce pojawili się Maliqi i Goudiaby. Chwilę później Alex Pozo i Oskar Pietuszewski zmarnowali świetną sytuację na czwartą bramkę. W 66. minucie trener Siemieniec rotował składem, na boisku pojawili się Villar i Cantero w miejsce Pietuszewskiego oraz Pozo, ale zmiany nie przyniosły już kolejnych trafień. W 71. minucie Dinamo przeprowadziło kolejne roszady: zeszli Gassama i Lorran, weszli Jonuzi i Neziri. W Jagiellonii z kolei Pululu zastąpiony został przez Rallisa. To właśnie Rallis miał najlepszą okazję w 77. minucie, kiedy po podaniu Cantero uderzył wprost w leżącego bramkarza.
Końcówka meczu była nerwowa, kontuzja Romanczuka wymusiła jego zmianę, a na boisku pojawił się Bartosz Mazurek. Chwilę później zszedł także Imaz, którego zastąpił Jackson. Na szczęście Abramowicz i obrona stanęli na wysokości zadania, a Dinamo ograniczyło się tylko do strzałów z dystansu.
Jagiellonia zrobiła duży krok w stronę fazy ligowej Ligi Konferencji. Wynik 3:0 to solidna zaliczka, ale styl gry szczególnie w końcówce pozostawia pewien niedosyt. Zbyt wiele było nonszalancji zamiast prostych rozwiązań. Na tle Dinama widać było piłkarską różnicę klas i jeśli Jaga zachowa koncentrację, w Tiranie powinna przypieczętować awans.
Jagiellonia Białystok – Dinami Tirana 3:0 (2:0)
Jesus Imaz 12’, Afimico Pululu 34’, Norbert Wojtuszek 50’
Jagiellonia Białystok:
Abramowicz - Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Wdowik - Romanczuk (81.Mazurek), Flach - Pozo (66.Cantero), Imaz (81.Jackson), Pietuszewski (66.Villar) - Pululu (71.Rallis)
Dinamo Tirana:
Teqja - Nani, Meksi, Aliji, Lorran (71.Neziri), Beqja (57.Bakary), Vila, Gassama (71.Jonuzi), H.Berisha (57.Maiqi), Bregu (81.James), B.Berisha
Sędziował: Marian Alexandru Barbu (Rumunia)
Widzów: 17.450
Autor: Snara
1:1
-:-