Nuda, chaos i stracona szansa
Snara  |  11 Kwietnia 2026  g. 18:34  |  Aktualizacja: 11 Kwietnia 2026  g. 18:34
Jagiellonia Białystok zremisowała na wyjeździe z Koroną Kielce 1:1 w piątkowym spotkaniu PKO BP Ekstraklasy. Strata punktów sprawiła, że drużyna z Podlasia nie wykorzystała doskonałej okazji, aby zrównać się w tabeli z liderującym Lechem Poznań. Po w miarę emocjonującej pierwszej połowie, w drugiej z boiska wiało już tylko piłkarską nudą.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Pawła Malca, zgromadzeni na kieleckim stadionie kibice uczcili minutą ciszy pamięć śp. Jacka Magierę. Od samego początku spotkania brakowało większych emocji, a obie drużyny miały spore problemy z kreowaniem klarownych sytuacji, grając dość zachowawczo. Mecz rozkręcił się na dobre dopiero po dwudziestu minutach. W 22. minucie gospodarze objęli prowadzenie Abramowicz odbił jeszcze uderzenie Pięczka, ale wobec dobitki z najbliższej odległości Martina Remacle'a był już bezradny. Jagiellonia zdołała jednak szybko odpowiedzieć. Zaledwie sześć minut później pechowy strzelec bramki dla Korony zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Afimico Pululu, pewnie pokonując rzucającego się w dobry róg Dziekońskiego. Chwilę po wyrównaniu na murawie zaczęło mocno iskrzyć, co poskutkowało żółtymi kartkami dla Jacka Zielińskiego oraz Tarasa Romanczuka, który bardzo nerwowo reagował na decyzje arbitra. W 35. minucie gospodarze trafili do siatki po raz drugi, ale na nasze szczęście po analizie VAR gol został anulowany z powodu spalonego. Przed przerwą niezłą okazję miał jeszcze Szmyt, jednak uderzył prosto w bramkarza i do szatni obie ekipy schodziły przy remisie.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian w składach. Jagiellonia od wznowienia gry próbowała przejąć inicjatywę i mocniej zaatakować, ale nasze ataki wyglądały niezwykle jednostajnie, a kielecka defensywa radziła sobie z nimi bez najmniejszego problemu. Korona za to potrafiła odpowiedzieć groźnym atakiem w 65. minucie Błanik z łatwością oszukał naszą defensywę, lecz na szczęście beznadziejnie przestrzelił, mając przed sobą niemal czystą pozycję. Jagiellonię stać było w zasadzie tylko na zablokowany strzał Davidovicia oraz uderzenie Romanczuka z 73. minuty, z którym skutecznie poradził sobie Dziekoński. Widząc marazm na boisku, trener Siemieniec zaczął reagować zmianami. Na murawie zameldowali się Bazdar i Drachal (za Pululu i Szmyta), a chwilę później Wojtuszek, Zalewski oraz ostatecznie Lozano. Niestety, wprowadzane roszady mimo większej intensywności nie przyniosły żadnego efektu. Gra była rwana, chaotyczna, a doliczone przez sędziego trzy minuty niczego już nie zmieniły.

Remis w Kielcach to niestety kolejny bolesny dowód na to, że Jagiellonia od dłuższego czasu znajduje się w głębokim kryzysie. Zamiast wykorzystać potknięcia rywali i doskoczyć do lidera z Poznania, zespół po raz kolejny gubi cenne punkty z drużyną, która broni się przed strefą spadkową (chociaż patrząc na aktualny sezon można powiedzieć, że walczą o mistrza). Nasza gra ofensywna wygląda po prostu tragicznie jest wolna, niezwykle przewidywalna i pozbawiona jakiegokolwiek polotu czy pomysłu. Zmiennicy, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie, nie wnieśli do obrazu gry absolutnie nic, a forma kluczowych zawodników z rundy jesiennej to obecnie tylko melodia przeszłości. Patrząc na to, jak potwornie męczymy się na boisku z przeciętnymi ligowcami, marzenia o wyprzedzeniu Lecha stają się mrzonką. Jeśli sztab szkoleniowy błyskawicznie nie znajdzie lekarstwa na tę powszechną niemoc, z taką grą zaraz wypadniemy nie tylko z walki o mistrzostwo, ale i o ligowe podium w ogóle. Czas uderzyć się w pierś, bo na to po prostu nie da się już patrzeć.

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)

Korona Kielce:

Dziekoński - Rubezic, Resta, Pięczek - Ługosz, Remacle (76.Gustafson), Svetlin, Matuszewski - Davidovic (82.Antonin), Błanik (82.Cebula) - Stępiński (90.Nikołow)

Jagiellonia Białystok:

Abramowicz - Pozo (79.Wojtuszek), Vital, Pelmard, Montoia - Romanczuk - Leiva, Mazurek (85.Lozano), Imaz (79.Zalewski), Szmyt (74.Drachal) - Pululu (74.Bazdar)

Sędzia główny: Paweł Malec (Łódź)                            

Widzów: 11.652

Autor: Snara

 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Lech Poznań
29
49
51-41
2
Jagiellonia Białystok
29
46
47-35
3
Górnik Zabrze
29
46
41-33
4
Wisła Płock
29
45
32-27
5
Zagłębie Lubin
29
44
42-34
6
Raków Częstochowa
29
43
41-36
7
GKS Katowice
29
43
42-40
8
Motor Lublin
29
39
39-43
9
Lechia Gdańsk
28
37
55-51
10
Radomiak Radom
29
37
45-43
11
Legia Warszawa
29
37
34-32
12
Korona Kielce
29
37
36-35
13
Cracovia
29
37
34-37
14
Pogoń Szczecin
29
37
39-44
15
Piast Gliwice
28
35
34-38
16
Arka Gdynia
29
34
30-50
17
Widzew Łódź
29
33
34-37
18
Bruk-Bet
29
25
34-54
 
OSTATNI
19.04.2026, 17:30
 
 

0:3

 
NASTĘPNY
24.04.2026, 20:30
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
13
Jesus Imaz
11
Afimico Pululu
3
Taras Romanczuk
3
Dimitris Rallis
3
Samed Bazdar
3
Oskar Pietuszewski
3
Sergio Lozano Lluch
2
Alejandro Pozo
1
Dawid Drachal
1
Bartosz Mazurek
1
Bernardo Maria Morais Cardoba Vital
1
Leon Flach
1
Norbert Wojtuszek
1
Youssuf Sylla
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2026 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.