Gospodarze rozdrażnieni wysoką, aczkolwiek niekoniecznie zasłużoną porażką w Lidze Konferencji z Fiorentiną (0:3) przystąpili do tego meczu z szeregiem zmian w wyjściowej jedenastce. Kibiców, jak i „różnej maści” ekspertów od tygodnia ciekawiło, jak trener Adrian Siemieniec zestawi środek obrony, gdzie za kartki pauzowało aż trzech naszych stoperów: Andy Pelmard, Bernardo Vital oraz najczęściej rezerwowy, Yuki Kobayashi. Chodziły domysły, że na ŚO zagra duet Konstantopoulos-Romanczuk, ale nasz „coach” w łatwy sposób rozwiązał tę kwestię – obok Greka posłał w bój Guilherme Montoię, a legendarny kapitan pozostał na swojej nominalnej „szóstce”. Miejsce w składzie znalazł niezgłoszony do rozgrywek europejskich Nahuel Leiva, który zastąpił Alexa Pozo, „odpoczywający” za czerwoną kartkę we czwartek Afimico Pululu wrócił kosztem Sameda Bazdara, a Dawid Drachal zmienił Bartka Mazurka.
I tak o godzinie 14:45 wybrzmiał pierwszy gwizdek sędziego Damiana Sylwestrzaka. Od początku spotkania swój styl gry narzuciła Jagiellonia, która już w 4. minucie powinna była wyjść na prowadzenie, jednak Jesus Imaz nie wykorzystał świetnego podania Kamila Jóźwiaka i z piątego metra nie zdołał pokonać bramkarza gości. Kilka minut później Hiszpan ponownie zagroził bramce Radomiaka, ale jego strzał minął słupek.
Radomiak w pierwszej połowie tylko raz zdołał poważnie zagrozić bramce Sławka Abramowicza, za sprawą Lopesa, który w 30. minucie po samotnym rajdzie od połowy boiska uderzył zza pola karnego przy słupku.
W 35. minucie sędzia z Wrocławia podyktował rzut karny dla „Żółto-Czerwonych” za zagranie ręką, ale po konsultacjach z wozem VAR, słusznie zmienił swoją decyzję.
W 42. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Bartka Wdowika, bardzo groźny strzał głową oddał Apostolos Konstatopoulos, lecz piłka ponownie minęła słupek bramki Majchrowicza. W doliczonym czasie gry po bardzo dobrej wrzutce Kamila Jóźwiaka w pole bramkowe, piłkę w ostatniej chwili wybił obrońca gości.
Po zmianie stron i składnej akcji, w 53. minucie z prawego skrzydła ponownie świetnie dogrywał Jóźwiak, ale piłka po ”główce” Pululu trafiła tylko w boczną siatkę.
Niestety niewykorzystane sytuacje się mszczą. I w ten sposób 2 minuty później goście wyszli na prowadzenie. Niefrasobliwość obrony wykorzystał Rafał Wolski, który strzałem po ziemi z 15 metra wyprowadził Radomiaka na prowadzenie. Parę chwil później, lewą stroną pomknął Capita, który idealnie dograł na środek pola karnego do Mauridesa, ale ten na nasze szczęście, przestrzelił z 10 metra.
W 58. Minucie za Nahuela Leivę oraz Kamila Jóźwiaka na plac gry weszli Alex Pozo i Kajetan Szmyt, który debiutował w żółto-czerwonych barwach. W 64. minucie po pięknej akcji zespołu i podaniu Afimico Pululu, Jesus Imaz delikatną podcinką pokonał Majchrowicza. To wszystko miało miejsce, kiedy na „Ultrze” prezentowana była kolejna świetna oprawa naszych kibiców.
Kilka minut później, po płaskim podaniu w pole karne Alexa Pozo, szansę miał Szmyt, ale jego strzał z 11 metrów ponownie minął bramkę rywali.
W 76. minucie Capita wyszedł sam na sam z Abramowiczem, ale nasz „numer 1” kapitalnie obronił jego uderzenie. Kilka minut później w polu karnym Radomiaka idealnie na jedenasty metr dograł Norbert Wojtuszek, ale Bartek Mazurek będący w świetnej okazji, posłał piłkę ponad poprzeczką.
Od 86. Minuty Jagiellonia grała w przewadze. Drugą żółtą kartkę, za faul na Bazdarze otrzymał Kaput. Od tej pory gospodarze przycisnęli jeszcze bardziej, ale bramka gości zdawała się być zaczarowana. Świetne szanse po celnych dośrodkowaniach Wdowika marnowali Taras Romanczuk i Afimico Pululu, a i sam Bartek nie potrafił zmieścić piłki w bramce, oddając zbyt mocny strzał z rzutu wolnego na sekundy przed końcowym gwizdkiem.
Reasumując, Jagiellonia w tym spotkaniu była zespołem zdecydowanie lepszym od Radomiaka. Lepszym, ale bardzo nieskutecznym. Zastanawiające jest, dlaczego po raz kolejny zespół z Białegostoku nie potrafił wykorzystać potknięć rywali i odskoczyć na większą ilość punktów w tabeli. Jagiellonia pozostaje liderem Ekstraklasy, z przewagą 2 punktów nad Lechem Poznań, mając w zanadrzu zaległy mecz z GKS-em Katowice.
Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom 1:1 (0:0)
Imaz 64’ – Wolski 55’
Składy:
Jagiellonia: Abramowicz- Wojtuszek (81. Bazdar), Konstantopoulos, Montoia, Wdowik – Romanczuk – Jóźwiak (58. Pozo), Drachal (68. Mazurek), Leiva (58. Szmyt), Imaz – Pululu
Radomiak: Majchrowicz – Grzesik, Kingue, Dieguez, Wilson –Esbrand (65. Kaput) – Donis (65. Ouattara) – Lopes (82. Soumah), Baro (71. Cichocki), Wolski, Capemba – Maurides (71. Luquinhas).
2:4
-:-