Mladen Kascelan – pomocnik Jagiellonii:
- Przez ostatnie pół roku tak do końca to nie byłem bez piłki, bo byłem powoływany na zgrupowania reprezentacji Czarnogóry, w której zagrałem pięć spotkań, parę zaliczyłem też w Karpatach Lwów, ale przyznam się, że brakowało mi trochę gier i dziś cieszę się, że w końcu mogłem zagrać. Dziś zagraliśmy przeciwko młodemu zespołowi, który pokazał, że potrafi grać w piłkę. Pierwsza połowa była moim zdaniem lepsza od drugiej, w której to trochę odpuściliśmy rywalom. Najważniejsze jednak, żeby w takich właśnie meczach wygrywać i dobrze je wybiegać w celu podniesienia formy sportowej. Gra na takim boisku sprawia, że jesteśmy trochę poobdzierani, ale cóż zrobić, jak jest taka pogoda. Lepiej zagrać tu niż na boisku pokrytym półmetrowym śniegiem. Co do mojej gry nie chcę się wypowiadać, bo był to mój pierwszy mecz z nowymi kolegami, zobaczymy co będzie w Turcji z mocniejszymi zespołami. Dobrze się czuję w Jagiellonii, z Klepczarkiem grałem w ŁKS-ie, przeciwko kilku innym grałem w lidze przez dwa lata, więc szybko nawiązaliśmy ze sobą kontakty. Nie miałem żadnych problemów z aklimatyzacją w drużynie, nie tak jak to było na Ukrainie.